Jak zwalczyć depresję

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Okres jesienno-zimowy nie sprzyja naszej aktywności. Czas ten sprawia, że stajemy się mniej aktywni a przez to częściej niż w okresie wakacyjnym dopada nas melancholia, przygnębienie, złe samopoczucie.
Naukowcy dowodzą, że wpływ na nasze samopoczucie w dużej mierze ma światło, którego brak nie wpływa korzystnie na nasze emocje.
Jako że jesień i zima trwają u nas bardzo długo, warto wiedzieć, jak pomóc sobie, by przygnębienie, tak często dopadające nas w tym okresie, odeszło w zapomnienie. Istnieją bowiem sposoby na zwalczenie melancholii.

Złe samopoczucie może towarzyszyć kobiecie przed spodziewanym terminem miesiączki. 

Fototerapia

Jedym ze sposobów na poprawę samopoczucia jest poddanie się zabiegom fototerapii. Polegają one na poddaniu się serii naświetleń przy użyciu bardzo jasnego, białego światła, które pozbawione jest promieni UV, zatem jest bezpieczne dla naszej skóry.
Naświetleniom takim można poddawać się w gabinetach kosmetycznych, salonach odnowy biologicznej oraz ośrodkach medycyny estetycznej. Lampę do naświetleń można też zakupić poddając się jej działaniu w zaciszu domowym.
Zauważalna poprawa nastroju następuje po upływie 7-14 dni.

Aktywność fizyczna

Nasze samopoczucie można poprawić także wprowadzając do swojego życia ruch. Uprawianie sportu wykazuje właściwości zbliżone do kuracji antydepresyjnej, wobec czego warto się im poddać.

Dieta 

Nie bez znaczenie dla naszego samopoczucia jest także dieta. Nie powinno w niej zabraknąć magnezu, cynku, selenu, witamin z grupy B (przede wszystkim witaminy B9, czyli kwasu foliowego oraz witaminy B6), witaminy D, nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3.
Ich źródłem są między innymi orzechy włoskie, pestki dyni i słonecznika, sezam, siemię lniane, otręby, pełnoziarniste pieczywo, kasze, tłuste ryby morskie i owoce morza, zielone warzywa liściaste.

W przypadku złego samopoczucia można też sięgnąć po suplementy diety, których nie brakuje w aptekach.
Duże znaczenie odgrywa tu wyciąg z dziurawca zawierający substancję czynną o nazwie hiperycyna. Dużą dawkę tej substancji znajdziemy w takich lekach jak: Deprim Forte, Silenil czy Remotiv.
Warte podkreślenia jest kednak to, iż preparatów z wyciągiem z dziurawca nie można przyjmować z niektórymi lekami. Mogą one zmniejszyć skuteczność tabletek antykoncepcyjnych lub wywołać nadwrażliwość na światło.
Leków tych nie można przyjmować przezd długi czas. Jeśli po upływie 6 tygodni od rozpoczęcia ich przyjmowania nie widać poprawy, która zwykle następuje po upływie 7-10 dni, należy zgłosić się do lekarza.

Ostatnie badania przekonują, że niedobory witaminy D wpływają na nasz organizm depresyjnie. Równie ważne dla organizmu są nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Z uwagi na ten fakt w aptekach pojawiło się mnóstwo specyfików dostarczających tych cennych substancji. Mają one postać drażetek, płynu, żelek, co pozwala dobrać preparat najbardziej odpowaidający naszym oczekiwaniom.
Na uwagę zasługuje preparat Doppelherz Activ Omega-3, który nalezy przyjmować w dawce 1 kapsułki na dzień (30 kapsułek/około 17 zł) a także Deprisan Oleomed (60 kapsułek/28 zł) łączący w sobie wyciąg z dziurawca oraz oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia bogatą w nienasycone kwasy tłuszczowe.

W okresie jesienno-zimowym oraz zawsze wówczas, gdy zależy nam na poprawie sił witalnych, zwiększeniu odporności na stres oraz infekcje sięgnąć warto po tak zwane adaptogeny, wsród których najbardziej znanym jest wyciąg z żeń-szenia, który działa już po tygodniu stosowania.
Dużą dawkę witamin i minerałów zawierają między innymi preparaty Multi-Tabs Active (30 tabletek/około 20 zł) i BodyMax Plus (30 tabletek/około 32 zł).

Przyczyną złego samopoczucia może być także spadek hormonu szczęścia, serotoniny. Można ją uzupełnić sięgając po coś słodkiego lub po specyfiki farmaklogiczne, np. Astres Forte (30 tabletek/około 15 zł).

Kiedy dopada nas przygnębienie, warto stawić mu czoła oddając się przyjemnej aromatycznej kąpieli. Każdy z nas powinien mieć swój sposób na skuteczne zwalczenie złego samopoczucia. Szkoda życia na doły!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*